Pijalność i sesyjność – dwa kontrowersyjne słowa

Proste wyjaśnienie skomplikowanych zagadnień

Dwa określenia: pijalność i sesyjność krążą nad światem niczym widmo rewolucji. Choć trudno uchwycić je definicją – istnieją i mają się dobrze. Ludzkość nie od dziś ma problemy z wyjaśnieniem zagadek nauki oraz precyzyjnym wytłumaczeniem niektórych pojęć. Jak określić wiatr? Czym jest świadomość? Oraz dlaczego wszystkie pociągi PKP muszą się spóźniać?

Problem z definicją

Liczni piwni eksperci wielokrotnie wypowiadali się na ten temat. Nie raz dowiedli, że określenie pijalność i sesyjność są bez sensu. Że to brzydkie kalki językowe. Niczego nie da się nimi zmierzyć. Bo od którego piwa zaczyna się sesyjność? Albo: Które piwo jest pijalne? Skoro da się wypić, to chyba każde jest? Znawcy piwa nawołują więc, by zaprzestać używania tych słów lub zastąpić je innym terminami. A najbardziej radykalni nawołują, by na tabliczkach informacyjnych w multitapach umieścić zakaz:

Osobom do lat 18 oraz nietrzeźwym,
a także tym co pytają o piwa sesyjne i pijalne,
Alkoholu nie sprzedajemy

Jednak te zabiegi zdają się na nic. Miłośnicy piwa w dalszym ciągu chętnie posługują się tymi sformułowaniami. I nic nie wskazuje, by z powodu nawoływań ekspertów mieli tej praktyki zaniechać. Co więcej, liczni piwowarzy utrzymują, że pijalność i sesyjność to dla nich bardzo ważne cechy piwa. A beer managerowe biorą je pod uwagę przy zamawianiu piwa do multitapów.

Jakie zatem jest najprostsze wytłumaczenie tych terminów?

 

Pijalność

Łatwość spożywania piwa.

Przykłady:

  • Wysoka pijalność

Piwo spożywa się bardzo przyjemnie, lekko i szybko. Ledwo wzięło się pierwszy łyk, a tu nagle okazuje się, że mało już go zostało. Chce się je pić. Piwo ma bardzo wysoką pijalność.

  • Niska pijalność

Pierwsze dwa łyki piwa i w zasadzie nie chce się już trzeciego. Dokończenie małej szklanki to prawie męczarnia. Piwo ma charakter mało przystępny i zdecydowanie nie jest pijalne.

Pijalność to po angielsku drinkability. Choć cecha ta wydaje się abstrakcyjna, to wizyta w multitapie może szybko udowodnić, że wcale tak nie jest. Wystarczy zamówić deskę kilku piw – bez problemu uda się wytypować piwo, które będzie bardziej pijalne od innych. Oraz to które będzie zdecydowanie mniej pijalne. Nie trzeba być znawcą, można to stwierdzić bardzo szybko i łatwo. Przychodzi to wręcz spontanicznie.

Pijalność to cecha bardzo pożądana w piwie. Każdy piwowar chciałby, by jego piwo spożywało się łatwo i z przyjemnością. O to przecież chodzi, prawda? A piwo mało pijalne – no cóż, pożądane jest mniej.

 

Sesyjność

Po spożyciu piwa chce się wypić je jeszcze raz.

Przykłady:

  • Wysoka sesyjność

„Wypiłem już dwa małe pilsy z browaru X. Ale ten pils jest tak pyszny, że mam ochotę wypić go jeszcze raz. Chyba wezmę kolejną szklankę tego samego. Niesamowicie sesyjne.”

  • Niska sesyjność

„Piękny jest ten imperialny porterek, bardzo przyjemnie się go pije. Ale dobrze że tylko 0,3l, bo jest trochę ciężkawy i więcej niż jednego bym nie dał rady. Sesyjny to on raczej nie jest.”

Piwa sesyjne po angielsku określane są słowem session. IPA doczekała się nawet specjalnego pod-stylu, Session IPA. W założeniu są to piwa na tyle niemęczące, by można wypić więcej, niż jedno. Warto dodać, że zagranicą piwa rzemieślnicze rozlewane są zazwyczaj w butelki 0,33l. Jak można się domyślić, piwa lżejsze mają większy potencjał do bycia sesyjnymi, niż piwa mocne, ciężkie i o wysokiej zawartości alkoholu.

Brak sesyjności to wcale nie jest stwierdzenie negatywne. Tu widać różnicę w stosunku do definicji pijalności. Piwo mało pijalne nie jest pożądane, ale mało sesyjne – może być dobrze przyjęte. Wyobraźmy sobie na przykład szklankę bardzo ciężkiego, aromatycznego Imperialnego Stoutu, najlepiej jeszcze leżakowanego w beczce. Doskonałe piwo do wypicia małej ilości, do degustowania i zachwycania się. Natomiast zupełnie niesesyjne, gdyż trudno byłoby wypić jego większą ilość. Co oczywiście wcale nie znaczy, że przez to staje się gorsze. Zatem przeciwieństwem piwa sesyjnego mogłoby być piwo degustacyjne.

Kategorie
Słownik

Komentarze

Wspiera nas
logo Druguego Dna

Podobne wpisy

  • piwo, styl piwa, jak rozumieć styl

    Zrozumieć nazwę piwa – część II (E-I)

    Nazwy piwa bywają niekiedy tajemnicze. Niniejszy słowniczek pomaga wyjaśnić, co kryje się piwie. Poniżej druga część słowniczka, od litery E do I. Pierwszą część A-D można znaleźć tutaj. East...
  • Jednego portera i jednego stouta! – o poprawności językowej

    Poprawna polszczyzna to powód do dumy. Nie ma nic chwalebnego w kaleczeniu języka. Nie ma co się dziwić, że niektórym kruczki językowe spędzając sen z powiek. Jak poprawnie odmieniać...
  • Piwny slang

    O czym oni mówią? Co tam powypisywali w Internecie? Czasem język fanów piw rzemieślniczych może wydawać się mało zrozumiały. Na szczęście powstał ten przewodnik po piwnym slangu – teraz...
  • piwo, styl piwa, jak rozumieć styl

    Zrozumieć nazwę piwa – część I (A-D)

    Nazwy piw rzemieślniczych potrafią zaskoczyć nawet zaawansowanych znawców piwa. Czasem opis stylu piwa jest po prostu trudny do zrozumienia. Brzmi niczym szyfr dla wtajemniczonych. A przecież kupując piwo chcemy...