Piwo wielkanocne

Piwo to jeden z niewielu alkoholi sezonowych. Niegdyś rodzaj warzonego piwa zależał od pory roku. Pszenice wytwarzano na ciepłe dni, koźlaki na wiosnę i jesień, podobnie marcowe. Portery, Old Ale to typowo zimowe piwa, a Saisony – letnie. Jest też oczywiście Christmas Ale, czyli bożonarodzeniowe warzone w okresie przedświątecznym oraz Pumpkin Ale na Halloween.

Skoro Boże Narodzenie ma własne piwa, może i są też piwa wielkanocne?

Ester Beer

http://www.oppigards.com/site/assets/files/1357/easter_2016.150x0.jpg
Grafika: Oppigårds
Bryggeri

Przegląd piwnych serwisów pokazuje, że piwa wielkanocne nie dorównują popularnością tym bożonarodzeniowym. A jednak istnieją browary, głównie z Europy, które warzą piwa specjalne na to święto.

Easter Ale nie ma swojego konkretnego stylu – może to być IPA, może to być stout, może to być też piwo zaprawiane ziołami i przyprawami.

Szwedzki browar Oppigårds na Wielkanoc przygotowuje lżejszą wersję Winter Ale, o miedzianej barwie i lekkich nutach amerykańskiego chmielu. Zalecana przystawka: oczywiście świąteczny śledź.

Grafika: Evil Twin Brewing

Evil Twin Brewing proponuje piwo o romantycznej nazwie Ryan and The Beaster Bunny. Bestialski króliczek nawiązuje zabawnej postaci z horroru: gigantycznego morderczego królika mordującego ludzi w święta. Jest to Saison, który początkowo był warzony w Danii, a obecnie na nowojorskim Queensie.

Oczywiście nie mogło zabraknąć piwa z Belgii. Flamandzki browar Her Anker na Wielkanoc proponuje specjalne piwo, oczywiście z 10% zawartością alkoholu. Gouden Carolus Easter to mocne ale o belgijskim charakterze, którego przeznaczeniem jest spożycie podczas świątecznego obiadu. Jego produkcja jest zawsze mocno limitowana.

Choć nie jest ich wiele, jednak wytrwały poszukiwacz piwa odnajdzie coś specjalnego na Wielkanoc. Póki co – zagranicą, jako że brak doniesień o piwach wielkanocnych z polskich browarów.

Piwo z jajkiem

Skoro piwa wielkanocne są mało popularne w Polsce, może chociaż można połączyć piwo z jajkiem?

Stare angielskie porzekadło głosi:

What do you expect? Egg in your beer?

Jak się okazuje, kryje ono ziarnko prawdy. W średniowiecznej Anglii dodatek jajek do piwa i wina nie był niczym niezwykłym. Alkohole często zaprawiano też miodem i przyprawami, a także mieszano ze sobą.

Powstał nawet specjalny rodzaj płynnego deseru, o nazwie syllabub. Łączył on alkohol (wino, cydr lub piwo) z jajkiem oraz mlekiem lub śmietaną. W jednym z przepisów zalecano „umieścić miskę pod krową i dopełnić mlekiem” . Piwo z jajkiem uważano także za lekarstwo.

Dodatek ten ma poparcie naukowe. Zgodnie z wówczas obowiązującą Teorią Humoralną jajko jest sangwikiem, podczas gdy piwo jest cholerykiem. Spożycie piwa sauté grozi popadnięciem w nastrój zły, nerwowy. Natomiast dodatek jajka równoważy i balansuje ten napój, dzięki czemu staje się on neutralny dla człowieka.

Jajko w piwie po polsku

Na szczęście istnieją też mniej drastyczne sposoby na połączenie tych produktów. To typowo swojski, przystępny i smaczny przepis.

Aby dodać jako do piwa, należy uprzednio przyrządzić grzańca: ciepłe piwo z przyprawami. Następnie na górę wlać kogel-mogel, czyli żółtko roztarte z cukrem. Mocno rozgrzewa, i podobno może nawet poratować przy przeziębieniu. Daje też nadzieję, że da się to wypić.

Wesołych świąt wielkanocnych!

Kategorie
ArtykułyStyle piwa

Komentarze

Podobne wpisy