7 zalet warzenia piwa w domu

Czy warto być piwowarem domowym

Po co robić piwo w domu, skoro jest w każdym sklepie? Tak może powiedzieć tylko człowiek, który w życiu nie miał łyżki piwowarskiej. Zalet warzenia w domu jest całe mnóstwo. Nie sposób wymienić wszystkich, dlatego opiszemy 7 z nich.

1. Szalone eksperymenty

Robisz co chcesz. Najbardziej dzikie i szalone eksperymenty – nie ma problemu. Light lager z poziomkami i płatkami dębu ze 100% zasypem słodu wędzonego torfem – proszę bardzo. Saison z kiszonym ogórkiem fermentowany niebieską pleśnią z sera – czemu by nie! Cock ale z całym kogutem – do odważnych świat należy! Nic, dosłownie nic nie ogranicza Twojego pola manewru. Jedynym ograniczeniem jest Twoja wyobraźnia.

2. DIY = satysfakcja gwarantowana

Robisz wszystko sam lub sama, (piwowarek nie brakuje!). I to jest piękne – musisz poradzić sobie z cieknącym kurkiem, wymyślić co tu poradzić, że garnek nie dogrzewa. Godzinami przelewasz, myjesz, kapslujesz. Zaniedbujesz rodzinę i przyjaciół, bo musisz warzyć. A potem przychodzi SATYSFAKCJA. Że pijesz własnoręcznie uwarzone piwo. Że godzinami w pracy myślałeś, jaki słód będzie odpowiedni i czy pół kilo chmielu na zimno wystarczy. Że poradziłeś sobie z tysiącem trudności, których nikt nigdy nie zrozumie. Że był pot, łzy i poplamiona podłoga. Ale dałeś radę. Zwyciężyłeś. Zrobiłeś sam, od początku do końca. Nikt Ci tego nie odbierze.

3. Cena Czyni Cuda

Co tu dużo gadać – jest taniej. Warząc w domu otrzymujesz świetne piwa, warzone jak należy, z porządnych surowców w cenie koncerniaka. Prosta rada: zacznij warzyć w domu, a przestaniesz chodzić do sklepu.

4. Poczuj się jak Technolog

Proszę bardzo, oto jesteś Głównym Technologiem własnego browaru. Sam układasz receptury, sam je potem też wdrażasz. Jesteś teraz ważnym człowiekiem, używasz kalkulatorów piwowarskich, wyliczasz wydajność, przeliczasz procenty, mnożysz, dzielisz i gryziesz ołówek. Możesz nawet ukłonić się sobie w lustrze.

5. Imponujesz wszystkim znajomym

„czy masz jeszcze to piwo, to co ostatnio?” „a jak kapslujesz?” „umiesz zrobić takie mocne, 10%?” Nagle stajesz się obiektem zainteresowania znajomych. Nawet tych nie widzianych od 2 lat. Możesz chodzić w chwale i blasku swojego piwowarstwa. Jakkolwiek wydaje się to nieco zaskakujące, to jednak umiejętność wytwarzania piwa w domu imponuje niemal wszystkim. A już najbardziej ze wszystkiego imponuje kapslowanie.

6. Piwny preppers

Nawet jeśli warzysz od czasu do czasu, piwo praktycznie zawsze masz w domu. Nie zaskoczy cię niehandlowa niedziela, ani przypadkowa wizyta sąsiada. To plus. Druga zaleta: skoro masz je w domu, zawsze możesz obdarować nim znajomych. Uzyskasz nie tylko dozgonną wdzięczność (takie prezenty się pamięta), ale i automatyczny status piwnego celebryty (patrz punkt 5)

7. Stajesz się piwowarem

Warzenie piwa w domu to konieczność zapoznania się z olbrzymią i rozległą wiedzą. Im więcej piw uwarzysz, tym będziesz w tym lepszy. I jakoś tak niechcący, możesz stać się… piwowarem. Większość rzemieślników w Polsce, to byli piwowarzy domowi. Też kiedyś uwarzyli pierwsze piwo. Nie jeden wtedy miał stabilną pracę i poukładane życie. I nie przypuszczał, dokąd to warzenie go zaprowadzi. A potem jakoś tak nieoczekiwanie okazywało się, że pasja wygrywa i że jest browar, w którym on jest piwowarem. I że w sumie to mu się podoba i nie chce wracać do poprzedniej pracy. Takie rzeczy zdarzają się na tym świecie. Zatem ostrzegamy – uważaj zanim zaczniesz warzyć w domu. Kto wie, do czego  to doprowadzi?

Kategorie
Piwowarstwo domowe

Komentarze

Podobne wpisy

  • Jak drożdże uratowały świat

    Wystarczy zaledwie parę piw, aby dojść do logicznego wniosku, że pierwszymi zwierzątkami oswojonymi przez człowieka były drożdże. Przepełnieni troską zapewniliśmy im prawidłowy rozwój, daliśmy dach nad głową, a z...